Znudził Ci się już Rome? Żaden problem, bo nadchodzi Mediewal II. Ma być jeszcze większy, piękniejszy, bardziej grywalny od swoich poprzedników, lecz bez rewolucji w systemie rozgrywki. Czy tak będzie?
Jeżeli wierzyć w zapowiedzi twórców to tak. Co zapowiadają? O tym poniżej.
Mediewal II stoi na podrasowanym silniku Rome, więc jeżeli Rome Ci działał to Medek też powinien ruszyć, ale na mniejszych detalach. Podrasowany silnik będzie generował lepszą (to oczywiste) grafikę. Jednostki będą ładniejsze, dojdą nowe efekty i animacje jednostek, które mają być wyśmienite. Rycerz, który walczy, będzie zasłaniał się tarczą, wykonywał skomplikowane kombinacje uderzeń (np. zasłonięcie się tarczą, uderzenie w głowę potem w tarcze przeciwnika i w końcu przebicie jego zbroi prostym ciosem w serce), oraz nerwowo rozglądał się, kiedy jego towarzyszy z oddziału wielu już nie będzie. Wygląd jednostek ma być poprawiony i co ważne, armia, nie będzie już wyglądać jak odział klonów. Rycerze będą mieli inne twarze, zbroje itp. Oczywiście, nie możemy liczyć na to, że w dziesięciotysięcznej armii nie znajdziemy dwóch takich samych żołnierzy, ale i taka poprawa jest ciekawa i urozmaici pole bitwy. Pole bitwy będziemy mogli obejrzeć dzięki lepszej kamerze, która będzie łatwiejsza w obsłudze i dokładniejsza. Gdy już dłużej będziemy grać dowiemy się, że część kawalerii będzie mogła schodzić z koni. Na razie nie wiadomo jak takie zachowanie wpłynie na losy przyszłych bitew, ale w każdym bądź razie, bitwy będą jeszcze bardziej realistyczne i ładniejsze graficznie niż w poprzednich częściach!
Kiedy już wyjdziemy z mapy bitwy, komputer przeniesie nas na mapę kampanii. Grę zaczniemy w 1080 roku, a skończymy w 1530. Na mapie kampani wielkich rewolucji graficznych nie uświadczymy. Będzie (jak pokazują screeny) bardzo podobna do tej znanej z RTW. Kiedy już obejrzymy mapę zacznie się administrowanie naszym państwem (w tym oczywiście Królestwem Polskim). Model ekonomiczny będzie podobny do tego z RTW, ale nie zabraknie tam zmian. Pierwszą jest wprowadzenie nowej jednostki specjalnej: kupiec. Kupcy będą budować monopole ekonomiczne, lobbować innych władców oraz ogólnie działać na rzecz zysków swojego państwa. Zyski będą większe w miastach, a mniejsze w zamkach, ale zamki będą miały większe walory obronne. Na początku rozwoju osady będziemy mogli wybrać, czy ma to być ludne, bogate i duże miasto, czy też silnie ufortyfikowany zamek, który będzie bronił naszych ziem. Świetny pomysł!
Oczywiście, żeby się bronić potrzebny jest inteligentny przeciwnik. Jak zapowiadają twórcy, AI zostało w znaczący sposób poprawione. Komputer będzie wykonywał skomplikowane manewry na polu bitwy, i był bardziej skory do współpracy z człowiekiem na mapie kampanii. Poczekamy, zobaczymy.
W końcu będzie się opłacać rekrutować księży, ponieważ nasz ksiądz będzie mógł awansować, aż w końcu zostać wybrany na papieża. To przyniesie nam wpływ na sytuacje geopolityczną i religijną w Europie. Wpływ będziemy mieć na większość tych państw:
- Francja,
- Polska,
- Hiszpania,
- Portugalia,
- Anglia,
- Dania,
- Mediolan,
- Sycylia,
- Wenecja,
- Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego,
- Państwo Kościelne,
- Bizancjum,
- Węgry,
- Turcja,
- Egipt,
- Maurowie,
- Timurydzi,
- Rosja,
- Mongołowie,
- Aztekowie,
- Szkocja,
Zobaczyliście tam Maurów? Nie pomyliliście się! W późniejszej fazie gry będzie można odkryć i podbić przynajmniej część nowego świata. Jestem ciekaw jak w praktyce, będzie wyglądać walka z Aztekami.
Jak zapowiadają twórcy gracz będzie mógł stoczyć wiele największych bitew średniowiecza takich jak np. pod Hattin.
Podsumowanie.
Gra ma być dużo lepsza od poprzedniczek, na co złoży się wiele większych, lub mniejszych zmian i odświeżenie starego. Jestem dobrej myśli i czekam (jak i chyba wszyscy gracze na świecie) z wielką niecierpliwością na Mediewal II: Total War.
|